Nazywam się Isabel, ale wszyscy mówią na mnie Bela, niektórzy nawet Bella (dziękuję, bardzo mi miło ;-) Miałam sporo pecha, kiedy pojawiałam się na tym świecie i przez to teraz o wiele prostych rzeczy muszę starać się znacznie bardziej niż inni. O tym, co dokładnie mi się przytrafiło, przeczytacie w Mojej historii. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że opiekują się mną osoby, które łatwo się nie poddają. Rodzice skutecznie ignorują pesymistyczne prognozy lekarzy, dziadkowie (a zwłaszcza babcie!), całe rzesze cioć i wujków (zwłaszcza ciocia Bożenka!) wynajdują dla mnie wspaniałe rzeczy: terapie, nieterapie, zajęcia, przesyłają mi nowe super zabawki, wyszukują specjalistów od niemalże wszystkiego. Jestem naprawdę szczęściarą…

Zresztą o tym, co robią ze mną wszyscy ci wspaniali ludzie możecie przeczytać w Moim planie dnia i tygodnia. Tak, Bela nigdy nie spoczywa! :-) I długo nie spocznie, bo rodzice wynajdują coraz to nowsze terapie dla mnie. Tutaj jest o tym, co już robiłam i co będę robić, jak trochę podrosnę. Hohoho… Nie mogę się zwłaszcza doczekać kolejnych sesji jazdy konnej z fizjoterapeutką – ok, jej może aż tak bardzo nie lubiłam, bo rozciągała mi niemiłosiernie barki, ale za to za konikiem tęsknię bardzo. Bazyl jest super: wielki, z olbrzymią grzywą i niezwykle spokojny. Chcę też w końcu pojechać spotkać się z delfinami, tyle o nich słyszałam. U babci Ewy za to robimy trochę dogoterapii z jej psem Lordem. Fajne ma futro, szkoda tylko, że nie myje zębów często… Zresztą sama mu się nie dziwię, ja nienawidzę, jak mama myje mi zęby!

Jeżeli chcecie nam pomóc w zrealizowaniu naszych planów rehabilitacyjnych, to proszę przyłączcie się do prowadzonej przez nas Zbiórki. Dziękuję po stokroć! Możecie też przekazać mi swój 1% podatku – on robi ogromną różnicę w ratowaniu naszej dziury budżetowej w domu :)

Dzięki Wam, dzięki Waszej wspaniałej pomocy mogę zrealizować moje wielkie marzenia i zmniejszać listę moich problemów. Obłędne!!! Poza tym, to jak chcecie coś wiedzieć więcej, to piszcie do mojej mamy. Chętnie od Was usłyszymy. Buźka!

Bel(l)a :-)